piątek, 22 marca 2013

Decoupage w UK - Szkocja - Glasgow

Długo myślałam co by tu napisać... 
Może zacznę tak:
To specjalne miejsce powstało z myślą o wszystkich, którzy mieszkają gdzieś w okolicy (patrz tytuł posta;) mają swoje pasje, zainteresowania i czasami lubią wskoczyć do internetu żeby podejrzeć co i jak robią inni? Dla wszystkich, którzy czerpią stąd wiedzę na temat różnorakiego rękodzieła i szukają podobnych sobie. Dla Was, którzy próbujecie swoich sił lub tylko podpatrujecie z rozmarzeniem i myślą: no nie...ja się tego nigdy nie nauczę...:( Dla tych, którzy myślą, że tu, za granicą nie ma ludzi z pasją bo trzeba ją było zostawić daleko stąd zamieniając na ciężką pracę i nawet trudno wspomnieć, że się tęskni za czymś małym, twórczym, tylko własnym, osobistym...
Mam nadzieje, że właśnie WY tutaj trafiliście:)))

Rękodzieło wszelakie zawsze się gdzieś obok mnie przewijało... To odskocznia i oderwanie się ciałem i umysłem w...w...w...chwilę relaksu:) 
Zaczynałam od papierowej wikliny - to super zajęcie, później odważyłam się robić kolczyki, też było super - zaraził się tym nawet mój starszy syn. 

Myślę, że było to jakieś 7-8 lat temu... kiedy mój mąż pokazał mi w internecie piękne rzeczy ozdobione metodą decoupage...łaaał!!! Piękne i......nieosiągalne, pomyślałam sobie wtedy - nigdy się tego nie nauczę:( I darowałam sobie temat na jakieś 2 lata.
Aż pewnego dnia......spróbowałam i okazało się, że to wcale nie takie trudne (chcę zaznaczyć przy tej okazji, że nie posiadam żadnych zdolności plastycznych).

Jakoś tak się życie potoczyło, że przyszedł czas i mogłam zająć się rękodziełem bardziej poważnie:) Najmilej wspominam współpracę z ludźmi na warsztatach. 
Poznałam dużo ciekawych osób. Atmosfera na takich warsztatach jest zawsze cudowna - uwielbiam takie spotkania/zmagania rękoczynowe na żywo. 
Pewnie, że teraz można się wszystkiego nauczyć z internetu, ale to nie to samo. 
Na warsztatach można zobaczyć, dotknąć i wypróbować różne profesjonalne produkty bez konieczności ich kupowania - są one już wypróbowane i sprawdzone, nie trzeba więc wydawać mnóstwa pieniędzy żeby coś sprawdzić a potem wyrzucić zakupiony preparat bo okaże się, że nie spełnia naszych oczekiwań.
Dlatego cieszę się, że teraz sama mogę takie zajęcia organizować, pomagać innym 
i patrzeć jaką radochę im sprawiają.

Udało mi się tu, w Glasgow stworzyć moją małą pracownię - różne rzeczy się tu dzieją;) Współpracuję też z popularnym portalem, który nagrywa krótkie tutoriale o metodach tworzenia rękodzieła wszelakiego - szczegóły w innym poście:) 
Powoli rusza też sklep z artykułami do decoupage i nie tylko - chodzi o to żeby móc na miejscu, po warsztatach zaopatrzyć się w niezbędne rzeczy, dopytać, dotknąć i skonsultować.  


Wcale nie twierdzę przy tym, że wiem, czy umiem, wszystko - absolutnie!!! Sama ciągle się uczę i doskonalę swoje umiejętności. Nie wszystkim też muszą się podobać moje prace, nie oto chodzi. Na warsztatach uczymy się ''techniki ozdabiania przedmiotów metodą decoupage'', techniki - a cała reszta to własna inwencja twórcza, trochę cierpliwości i... odrobinę zdolności. 
Będę bardzo zadowolona jeśli ktoś po moich zajęciach załapie bakcyla i będzie spełniał się w artystycznych rękoczynach;) 
Tak więc moi drodzy (specjalnie nie piszę tu ''moje drogie'' bo panowie też chętnie uczą się na warsztatach) od kwietnia ruszam z warsztatami!!!

Na początek będą to tylko warsztaty stacjonarne, tj. w mojej małej pracowni w miejscu gdzie mieszkam. W miarę potrzeb przewiduję również dojeżdżać do różnych miejscowości nie tylko na terenie Szkocji - szczegóły z czasem... 
Na razie będzie to tylko decoupage - dla osób z różnym stopniem znajomości tej techniki - każdy znajdzie coś dla siebie:) 
Później będziemy też tworzyć różności z papierowej wikliny oraz w dziale pod hasłem: ''techniki różne". 

Zachęcam do śledzenia tego, co tu się będzie pojawiało, do wypowiadania się na temat tego, co chcielibyście tworzyć na warsztatach?