poniedziałek, 15 lipca 2013

I-sze spotkanie decoupage....za nami:)

RELACJE...RELACJE...RELACJE!!!

Na to czekają uczestniczki warsztatów i...nie tylko:)
Zapraszam do obejrzenia zdjęć i oceny (w komentarzach) 
jak nam poszło.

14 lipca 2013 roku, niedziela, godzina 15.00
Tak, to były, co prawda, już trzecie zajęcia w pracowni, ale tym razem pierwsze decoupage-owe.

Osobiście z niecierpliwością czekałam na wszystkie uczestniczki tych zajęć ponieważ ( i tu muszę napisać, że z tego powodu BARDZO się cieszę) panie trafiły na zajęcia bo gdzieś na mieście
 czy w internecie, trafiły na informację, że w Glasgow funkcjonuje pracownia DECUBERRY :)))
To niezwykle miłe uczucie dowiedzieć się, że to, co robię, gdzieś tam trafia do ludzi i ktoś chce skorzystać z możliwości jakie daje pracownia, odpocząć trochę od codzienności, oderwać się od obowiązków, poświęcić chwilę żeby się  (albo i męża na ten przykład) zorganizować i  spędzić tu ze mną i innymi paniami trochę czasu. 
Uwierzcie mi, że właśnie tu, w Glasgow, ma to jeszcze inny wymiar...

Miło było patrzeć i słuchać jak uczestniczki zapoznawały się ze sobą i okazało się, że w Polsce mieszkały obok siebie...znały tych samych ludzi...chodziły tymi samymi uliczkami...
robiły zakupy w tych samych sklepach...
(oj...trzeba tu uważać żeby przedwcześnie nie powiedzieć czegoś na sąsiada w Polsce he, he;)
Tak, tak...coraz częściej przekonuję się, ze świat jest bardzo mały...

A że w twórczym towarzystwie nie ma miejsca na plotki to panie czym prędzej zabrały się do pracy. 
Obejrzyjcie, zatem, relację z tego wyjątkowego spotkania:

Tuż przed przybyciem wszystkich...bo przy pracy pić się chce...:)

...wszystko czekało przygotowane i...

...i panował spokój...


...materiały i produkty w gotowości...

Papiery i serwetki różnej maści:)



...aż w pewnym momencie porządek przybrał trochę inny wygląd;)

Pierwsza uczestniczka jechała samochodem (z pomocą męża o niezwykłej cierpliwości) godzinę żeby dotrzeć na miejsce. Udało nam się chwilkę porozmawiać i  bliżej zapoznać.
 Bardzo lubię dowiedzieć się i wysłuchać skąd  i jaką drogą ludzie dochodzą do swoich pasji, zainteresowań, hobby. Czasem są to niezwykłe historie... Malowanie na szkle, hafty, robienie na drutach, szydełku...co jeszcze można zmieścić w czasie wolnym od pracy..? 
Duuuużo - jeślii się coś bardzo lubi robić...

I tym razem było podobnie, ale są takie rzeczy, które zostają TYLKO w pracowni... Tu możecie troszkę podejrzeć co robiliśmy, ale nasze rozmowy i atmosfera (a było bardzo wesoło) pozostają własnością uczestników - trzeba tu po prostu być;)

Ponieważ był to kurs podstawowy to na początek trochę teorii i wprowadzenia - skąd w ogóle ten decoupage się wziął, co jest potrzebne żeby zacząć się nim zajmować, gdzie kupić produkty...jakie...ile...
na co zwracać uwagę i...takie tam...
Na początek kartki i długopisy poszły w ruch:)

A dużo będzie tego pisania?

Czy aby wszystko dobrze zapisałam..? Dochodzi jeszcze (gdzieniegdzie) różnica językowa
w nazwach produktów.  Nie  wszystkich tych rzeczy używamy na codzień:) 

A to cała nasza twórcza grupa - pracownia kameralna, jak wiecie, to i zajęcia kameralne:)

Panie dostały na początek serca z drewna (całe szczęście, że nie  z kamienia) do ozdobienia...

...chmm???...no i co tu wybrać???


Inne uczestniczki nie musiały przyjechać z daleka, mieszkają w Glasgow.
Jedna z pań bardzo chce nauczyć się wyplatać z prawdziwej wikliny (trudno tu znaleźć taki kurs), 
a decoupage zawsze jej się podobał - czemu by nie spróbować???



Pierwsze zacięcie do...wycięcia motywów i...ojej,
 ale może byśmy tak te serca pomalowały najpierw:)?

Chociaż pogoda w Glasgow przez ostatnie dni cudowna to niedziela trochę "śpiąca'' była więc kawa  bardzo przydatna się okazała...a z resztą...jak wiecie, kawa bardzo w pracowni potrzebna jest;) 

Wycinanie, wycinanie, wycinanie...właśnie, wycinanie - kursantki bardzo ambitnymi okazały się, nie poszły na łatwiznę, wybrały piękne i bardzo pracochłonne motywy...

...ale za to mogły wykorzystać cały sprzęt do wycinania jaki był dostępny...

Pierwsze przymiarki motywu...



Serca schną a my wycinamy dalej -  czy wspominałam już, że motywy wymagały od ambitnych pań precyzyjnego podejścia do zadania;)?  



Miło widzieć osoby, które raz po raz wracają do pracowni, zaprzyjaźniają się od zaplecza i czasem są z tej...a czasem z drugiej strony aparatu...(prawda Danusiu?:) A później okazuje się, że inne jeszcze zdolności drzemią gdzieś w środku i że pędzel jakąś taką lekkość w dłoni ma...



Bardzo przydatnym wspomagaczem okazała się suszarka...

Już bym chciała coś dalej robić z tym sercem...


Dosyć tej precyzji w wycinaniu, ufff... Teraz mogę śmielej z tym klejem tu poszaleć;) 

Serce z motywem schnie to mogę już chyba zacząć tę butelkę?
Na szkło przyklejałyśmy serwetkę - czy było łatwiej??? 

...taaakie mi spękania wyszły, o!

Chwila przerwy na lody i ciasto:)

No i ta serwetka...posmarować klejem, naciągnąć, opuścić, docisnąć...oj żebym tylko kolejności nie pomyliła;) Czy ja wspominałam już może coś o ambitnych kursantkach...?
Serwetki też przyklejały z dużym motywem:)

Skupienie i dokładność przede wszystkim:)
   

Co począć z młodą damą, która ma głowę pełną pomysłów, cudownie sprawne dłonie i na dodatek chęci do rozwijania swoich talentów??? Trzeba ją koniecznie zarazić decoupage-em, pomyślała mama i przyprowadziła przemiłą córkę do pracowni:) 





:)

A moje spękania takie wyszły, o!

I oczywiście pędzle - myte i upaćkane bez końca;)

Kończymy przyklejanie motywów - nie obyło się bez niespodzianek...
ale po to właśnie się tu spotkałyśmy - żeby się uczyć:)  

Serca będą do powieszenia...

Tak. Tu był kiedyś porządek...ale gdzie drwa rąbią...

Prawda, że urocze?

Suszarnia była też na balkonie:)

:)

Moje dzieło!!!

I kolejna butelka w obróbce - jeszcze inny rodzaj spękań tu wyszedł - bo próbowałyśmy różnych sposobów malowania:)

O! Tak będzie najlepiej wyglądało! 

Super!!!

I jeszcze ostatnie detale...

I taki efekt końcowy:)

...klej, naciągnij, przyłóż, dociśnij, klej, naciągnij, przyłóż, dociśnij...

Efekt:)

Czy to wszystko aby na pewno potrzebne???

I jeszcze, tzw. wisienka na torcie:)) Wykańczanie brzegów:)


A na zakończenie, każda z uczestniczek, obowiązkowo ze swoimi dziełami:)
Gratuluję wspaniałych prac i dziękuję za świetną współpracę 
(a panu Piotrowi za cierpliwość;)



Danusia z morskimi opowieściami i sercem w łąkowe kwiaty:) 

Mariola z sercem retro i sielską karafką:)

Iwonka ze swoimi makami i...muzyczną butelką gdzieś tam...;)

Róża, jej urocze serce z pieskiem i lawendowa butelka:) 



A poniżej jeszcze trochę nacieszmy oczy detalami naszych prac:)









 Jeszcze raz bardzo dziękuję za przybycie - 
było mi bardzo miło Was spotkać, 
poznać bliżej i pracować z Wami, drogie dziewczyny:) 
Do zobaczenia, Jagoda!!!


Już niebawem zamieszczę plan na dalsze zajęcia w sierpniu, wrześniu i październiku, ale jeszcze czekają w kolejce rzeczy, które popełniłam w czasie urlopu więc wszystko po kolei - zapraszam, zaglądajcie do pracowni i pozostawiajcie ślad w postaci komentarza, będzie mi miło;)  


sobota, 29 czerwca 2013

NOWY ZNAK ROZPOZNAWCZY:)

Logo dla DECUBERRY!!!

Miło mi, że zaraz po zamieszczeniu ogłoszeń o warsztatach zgłosili się chętni żeby wziąć w nich udział:) To mi właśnie sprawia frajdę i daje motywację do działania:)))

Z tej radości postanowiłam iść za ciosem i zrobić coś, co już od dawna planowałam, ale nigdy nie mogłam znaleźć czasu żeby to zrealizować...a mianowicie....
UMIEŚCIĆ TUTAJ (czyli na blogu)
 ORAZ W INNYCH MIEJSCACH (np. na FB) MÓJ ZNAK ROZPOZNAWCZY!!!!

I oto on:


Znak powstał przy tworzeniu mojej strony internetowej www.decuberry.com, która powstaje w bólach, ale niebawem też będziecie mogli na nią zaglądać - trwa mozolne umieszczanie zdjęć i opisów. A ponieważ strona ma być dwujęzyczna to...sami rozumiecie....trwać trochę to musi bo mój angielski nadal pozostawia wiele do życzenia;)

Mam ostatnio bzika na punkcie koloru, który dominuje w logo (ściągam do domu różne klamoty w odcieniach turkusu) i cieszę się, że udało mi się w nim uzyskać trochę efektu starocia - taki trochę przetarty, stary szyld...

Niestety moje umiejętności obróbki zdjęć nie są wysokich lotów, a i możliwości manewrowania na zapleczu bloga są ograniczone, dlatego może trochę razić w oczy kontrast zdjęcia na głównej stronie, ale postaram się to jak najszybciej poprawić. Nie mogłam się zwyczajnie doczekać, kiedy wreszcie to logo zaistnieje i dlatego wrzucam takie, jakie jest teraz;)
Będzie zatem okazja dopisać coś jeszcze więc tym bardziej warto było!!!

Przypominam przy tej okazji, że możecie mnie znaleźć również na FB jako Decuberry - zachęcam do wciskania się w grono znajomych i polubienia mojego profilu;)

Serdecznie zachęcam do odwiedzania serwisu Inspirello.pl gdzie możecie zamieszczać swoje prace, podziwiać inne, a przede wszystkim czerpać z tej studni wiedzy dla poszerzania horyzontów rękodzielniczych!!! Dziewczyny wkładają ogrom pracy żeby serwis był na wysokim poziomie. Zapraszają do współpracy coraz to nowszych twórców i pokazują nam niebanalne, oryginalne techniki tworzenia ręcznie różnych rzeczy - KAŻDY znajdzie tam coś dla siebie:)
Znajdziecie tam również coś z mojej pracowni:

Czyli do zobaczenia niebawem z poprawionym logo;) Jagoda!


piątek, 28 czerwca 2013

I-SZE WARSZTATY DECOUPAGE - GLASGOW 07/2013

Zapraszam wszystkich w tę wakacyjną porę, którzy nie wyjechali jeszcze w ciepłe kraje, do twórczego spędzenia czasu!!!


I-SZE WARSZTATY DECOUPAGE/PODSTAWY - 
GLASGOW 07/2013

Warsztaty decoupage I-go stopnia na drewnie i szkle.


14 lipca 2013r. (niedziela)
godz: 15.00-19/20.00

KURS PODSTAWOWY zdobienia przedmiotów metodą decoupage.
Przeznaczony jest dla osób, które zaczynają dopiero swoją przygodę z decoupage lub osób, które chcą uporządkować swoją wiedzę na temat tej techniki bo do tej pory uczyły się same lub tylko podpatrywały:)

Tematyka warsztatów:
1.Wstęp teoretyczny, parę słów o historii decoupage, materiałach, preparatach, farbach i narzędziach potrzebnych do dekorowania.
2. Przygotowanie powierzchni do dekoracji.
3. Różne techniki malowania przedmiotu.
4. Omówienie cracle jednoskładnikowego (spękania)
5. Dobór motywu.
6. Metody wycinania motywów.
7. Przyklejanie motywów z papieru.
8. Przyklejanie motywów z serwetki.
9. Wykończenie i zabezpieczenie prac.

W czasie zajęć wykonamy dwie prace:
na drewnie: deseczka 
na szkle: butelka lub talerz
 Każdy zabierze ze sobą wykonaną pracę.

 Wszystkie materiały i przedmioty potrzebne do ozdabiania oraz słodki poczęstunek są wliczone w cenę kursu.


Cena za jedną osobę: 35.00 funtów

Zapraszam wszystkich, którzy chcą, oderwać się od codzienności i poznać inne twórcze osoby. Wszystkich, którzy się nudzą albo nigdy im do głowy nie przyszło, że będą robić coś twórczego;) Wszystkich, którzy chcą odnaleźć swoje hobby i zamieszkać w kreatywnym świecie. Oraz wszystkich, którzy mają zespół niespokojnych rąk bo.....na przykład właśnie rzucają palenie;))) albo mieli tak od zawsze;) Bawmy się razem!!!!
Na wszystkich uczestników kursu czeka pyszna kawa, herbata a także coś słodkiego (wliczone w cenę kursu).
Zachęcam do przybycia co najmniej 15-20 min wcześniej - będziemy mogli się wtedy lepiej poznać i przyjemniej będzie się nam współpracowało.
 JAK  REZERWOWAĆ MIEJSCE:


 Warunkiem zarezerwowania miejsca jest dokonanie przedpłaty w wysokości 30% ceny kursu (Ł10.50 w przypadku tego kursu) na podane konto: sort kod: 30-13-53, numer konta:17715868 Joanna Wierzbicka (reszta płatna zaraz po przybyciu na miejsce) z podaniem imienia, nazwiska i DOKŁADNEGO  terminu kursu oraz wysłanie informacji na adres email decuberry@gmail. com  z tymi samymi danymi. 

OGÓLNE INFORMACJE O WARSZTATACH - przeczytaj

WAŻNE!!!
 Jeśli masz jakieś pytania lub nie jesteś czegoś pewien/na albo potrzebujesz więcej szczegółów, proszę, kontaktuj się ze mną drogą mailową:) decuberry@gmail. com 

Serdecznie Was zapraszam, Jagoda:)
Wkrótce, na miejscu będzie można również zaopatrzyć się w niezbędne materiały i produkty do tworzenia pięknych rzeczy w domowym zaciszu.  Za swoje usługi wystawiam rachunki na życzenie. Chętnie też dojadę na warsztaty poza Glasgow jeśli będzie taka potrzeba i będzie  co najmniej 10 osób chętnych na taki kurs. 

środa, 19 czerwca 2013

Zamówienia spływają...i co z tego wyniknie?


  Zamówienia i...

Może ktoś pomyśli, że mało się dzieje w pracowni i wokół niej, ale nie wszystko TU widać, czym pracownia żyje i nie wszystko da się od razu pokazać. W planach kolejne warsztaty, tym razem decoupage dla początkujących - chociaż są nadal chętni na wyplatanie z papierowej wikliny... Już dziś ukarze się informacja tutaj, na FB i w innych ogłoszeniowych miejscach o terminie i sposobie rezerwowania miejsc:) Zachęcam do śledzenia!!!

A tymczasem...przybywa osób, które zaglądają do mojej skromnej pracowni (i to cieszy mnie ooooogromnie), zaglądają...oglądają i...zaopatrują się w różne rzeczy na miejscu lub składają zamówienia:) A ponieważ pracownia działa sobie w kameralnych warunkach w przydomowym zaciszu to jest miejsce i czas również na spokojne obejrzenie wszystkiego przy łyku ciepłej kawy i miłej pogawędce:) 
I właśnie tak miało być!!! Myślę, że niebawem jeszcze inni będą mogli się przekonać, że warto tu wpaść i spędzić miło czas...

A oto świeża, świeżutka, jeszcze ciepła dostawa drewnianych segregatorów, na które już ktoś czeka - baaardzo mi się one podobają i świetnie się na nich pracuje. Tak sobie myślę, że w niedalekiej przyszłości, jak już trochę podszkolę moich gości, zrobię warsztaty z użyciem tych segregatorów właśnie!!!:)
 Popatrzcie  sami:)

Zaraz po rozpakowaniu:) zapachniało drewnem...mmm;)

Na stanowisku zjawił się starszy inspektor Ryszard;)

...nic się nie martw Jagoda - ja tu wszystko sprawdzę...

...z tej strony też...

...i z tej...

Na moje oko...to wszystko jest ok, ale jeszcze tylko...

...wytrzymałość materiału muszę sprawdzić i.....

...tak, wszystko jest w porządku z tymi segregatorami...możesz zaczynać:)

No skoro tak, to zaczynam!!!

Komplet ma być na wzór tego segregatora:

A efekty pracy pokażę niebawem:)
Pozdrawiam dziś słonecznie!!! Jagoda:)


******************************************************
...po dwóch dniach...

A oto efekty pracy nad zamówieniem:)
Segregatory skończone - taki nauczycielski komplet na dokumenty - w końcu to czerwiec i szkołę czas zakończyć z miłym akcentem!


Zgodnie z zamówieniem powstał komplet 3-ech drewnianych segregatorów w rustykalnym stylu - mooocno postarzony:)

Ciepły  kolor  brązu uzyskałam dzięki ulubionej małej - czarnej... Kawa daje przyjemny, ciepły odcień brązu, który bardzo lubię a na drewnie sprawdza się znakomicie:)

Całe pudła zostały również w środku przyciemnione kawą żeby zlikwidować wygląd nowości, który widzieliście wyżej.

...i dzięki temu uzyskujemy jeszcze jeden przyjemny efekt tego postarzenia...mianowicie, pudła pachną kawą...

Tu widać, że mamy do czynienia z metodą: decoupage - "efekt kanwy".

A tu widać, że segregatory "były używane" i są przybrudzone od dotykania palcami;)

I od wsuwania dokumentów również się przybrudziły;)

Dwie połówki...nie tej samej całości;)

:)

A tutaj cały zamówiony zestaw:) 
Jak się okazało, wszystkie rzeczy są ozdobione tą samą metodą:)

...ale to faktycznie bardzo ciekawy efekt i przedmioty są przyjemne w dotyku:)

A tu już całość zapakowana i gotowa do odbioru:)

Folia trochę za bardzo odbija światło...

I pudełko na chusteczki:)

Miała też być specjalna kartka z dedykacją...

...więc została wykonana w podobnym stylu i dołączona do kompletu segregatorów:)

Jak Wam się podoba taki efekt?

Mi osobiście bardzo!!!

...a nie zawsze jestem zadowolona z efektu końcowego mojej pracy...chyba często tak mamy:)

Widok kartki z tyłu - tak się zamykała...

I trochę detali:)

Rozeta również postarzona kawą i bitumem:)

A jak się robi takie różyczki, możecie m.in. zobaczyć w serwisie rękodzieła wszelakiej maści:
Inspirello.pl;
gdzie powstają cudne rzeczy.
Pozdrawiam Kasię K. przy okazji - mistrzynię decoupage na tym właśnie serwisie:)

A w przygotowaniu już kolejne zamówienie... Co to będzie i dla kogo pokarzę lada dzień:) Jeśli dotrwaliście aż dotąd to zachęcam do pozostawienia śladu w postaci komentarza - będzie mi miło wiedzieć, kto do mnie zagląda?
Miłej nocki, Jagoda:)


Zamówienie II tu