środa, 10 kwietnia 2013

Co nowego słychać i widać?

Moi drodzy:)
 Zanim ukarze się oczekiwany post o warsztatach...po warsztatach dla dzieci, chcę Wam pokazać co się obecnie dzieje w pracowni..?

 ...ale, ale - na początek informacja z ostatniej chwili...
Właśnie dziś dotarły do mnie ulotki (jeszcze cieplutkie, prosto 
z drukarni) reklamujące nowo otwartą 
POLSKĄ PRACOWNIĘ DECOUPAGE
Niebawem znajdziecie je w polskich miejscach, gdzie robicie zakupy czy korzystacie z różnych usług... 

Tak wyglądają - zachęcam do zabierania ich przy okazji
i pokazywania znajomym:)












Ok, tyle reklamy;)

A teraz kilka fotek z tego, co u Jagody w pracowni i okolicach:)
Jak pisałam już wcześniej, bardzo lubię przerabiać w decoupage przedmioty, które już miały swoje ''pierwsze życie''...
Dlatego dziś pokarzę co można zrobić ze zużytych opakowań po serkach Almette...tak, tak...już sam ich kształt jest bardzo ciekawy 
i materiał dosyć trwały...tak więc oto przykładowe zastosowanie w mojej kuchni:)








I tak chwilkę powisiały sobie z suszonymi ziołami...
ale ponieważ wiosna wdziera się nawet do Glasgow to postanowiłam zaopatrzyć moje wiszące doniczusie w żywe roślinki, które niebawem zaczną kwitnąć. 
Tak wyglądają teraz:) 





Następna odsłona będzie...kiedy pojawią się kwiaty:)

A skoro o wiośnie mowa to hiacynt też już zdążył wybuchnąć kwiatami i zapachem, choć niestety, jak to on, w oczach wzrasta i rozwija się i w oczach więdnie... 
A tutaj to, co zdołałam uchwycić:)








To może tyle jeśli chodzi o okolice pracowni....
A teraz kilka fotek z samego warsztatu bo jestem właśnie w trakcie realizowania zamówienia dla pewnego hotelu w Glasgow - mają być szkockie klimaty dla gości zza oceanu i nie tylko:)
...a co z tego wyjdzie...??? Popatrzcie:)










Strrrasznie długaśno się dzisiaj zrobiło...dosyć tego...następne informacje dopiero...yyy...niebawem;)
Pozdrawiam wszystkich podglądających zmagania decou w Glasgow;) Jagoda